Zbigniew Stosio

żeglarz, działacz żeglarski

1947 - 2020

miejsce pochówku:
Komunalny Cmentarz Północny w Warszawie

żeglarz, działacz żeglarski

ur. 30 czerwca 1947 r. w Nowej Soli, zm. 17 kwietnia 2020 r. w Warszawie.

miejsce pochówku; Komunalny Cmentarz Północny w Warszawie

Dzieciństwo spędził w Nowej Soli, ale wkrótce rodzina przeniosła się do Warszawy. Żeglarstwo uprawiał od 1964 r. najpierw w Hufcu ZHP Warszawa Mokotów, a od 1968 r. w Harcerskim Ośrodku Wodnym Komendy Chorągwi Stołecznej ZHP. Był działaczem żeglarstwa harcerskiego i akademickiego. W latach 1978-1980 był kierownikiem Działu Elektroniki Jachtowej, a następnie Działu Techniki i Usług Zarządu Działalności Gospodarczej Ster PZŻ. Od 1980 roku był pracownikiem Biura Zarządu Głównego Polskiego Związku Żeglarskiego, kolejno jako specjalista, kierownik działu, dyrektor biura. W 1991 roku został  członkiem Zarządu PZŻ i jego Prezydium, pełnił rolę Sekretarza Generalnego Związku. Od 1997pracuje jako zastępca przewodniczącego Kapitanatu Sportowego PZŻ.

Zbyszek zawsze znalazł czas, aby żeglować. fot. Marek Słodownik

Był pomysłodawcą i doskonałym organizatorem wielu imprez żeglarskich o charakterze sportowym, turystycznym i rekreacyjnym. Brał udział w Igrzyskach olimpijskich w Atlancie jako kierownik techniczny żeglarskiej ekipy olimpijskiej, był także szefem reprezentacji na Igrzyskach w Sydney oraz członkiem ekipy olimpijskiej w Pekinie i Londynie. Dwie i pół kadencji był członkiem Zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

Zbigniew Stosio był sekretarzem generalnym od połowy lat 90.
fot. Marek Słodownik

O Zbigniewie Stosio, sekretarzu Generalnym PZŻ słyszał chyba każdy polski żeglarz. To człowiek-instytucja, postać w naszym środowisku wyjątkowa. Był człowiekiem, którego interesowało wszystko, angażował się emocjonalnie w każdy projekt, pomagał, kontaktował ze sobą ludzi, ułatwiał kontakty z ważnymi postaciami świata żeglarskiego. A przy tym był szalenie bezpośredni, życzliwy, zawsze uśmiechnięty. Jego telefon zaś to była skarbnica kontaktów wszelakich. Ile miał tych nazwisk wpisanych w pamięć – chyba sam nie wiedział, ale przez lata nie zdarzyło się nigdy, żeby nie miał kontaktu do postaci nawet od lat nieobecnych w życiu żeglarskim.

Z żoną Bożeną, która towarzyszyła mu w wielu przedsięwzięciach.
fot. Marek Słodownik

Bywał często na Mazurach, Otwierał regaty, bywał na koncertach szantowych, spotykał się, wręczał, uświetniał, a przede wszystkim gawędził na temat nowinek żeglarskich. Miał zawsze aktualne informacje, o wielu rzeczach szerzej nieznanych wiedział wszystko, uczestniczył w wielu spotkaniach i chętnie opowiadał o nich nigdy nie przekraczając cienkiej granicy pomiędzy informacją a plotką. Przez lata zawodowej aktywności uczestniczył chyba we wszystkich najważniejszych żeglarskich projektach, wiele z nich inspirował, miał doskonałe rozeznanie  w środowisku żeglarzy polskich, ale także polonijnych, z którymi przez lata utrzymywał serdeczny kontakt.

Z Asią Pajkowską przed jej wielkim rejsem. fot. Marek Słodownik

Prócz pracy w PZŻ działał także w PKOl, był aktywny w różnych stowarzyszeniach i fundacjach, nie było chyba żeglarskiej ważnej imprezy bez jego udziału. Niewiele o tym mówił, wspominał tylko mimochodem, że coś załatwiał w imieniu Związku w ministerstwach, przez lata wiele spraw udało się przepchnąć dzięki jego aktywności, umiejętnościom negocjacyjnym i  osobistym kontaktom.

Zbyszek miał dystans do siebie i do świata. fot. Marek Słodownik

Ostatnie lata to zmaganie z postępującą chorobą. Wiedział, że jest chory, znał prawdę, spokojnie walczył o zdrowie i jak najdłuższe zachowanie aktywności. Zmarł nagle po zakażeniu koronawirusem.

Na otwarciu sezonu żeglarskiego w Giżycku. fot. Marek Słodownik

Zbigniew Stosio przez prawie 30 lat był Sekretarzem Generalnym PZŻ, swoją funkcję piastował z wyboru dokonywanego na Sejmiku i nie zdarzyło się przez te lata, aby nie zyskiwał mocnego mandatu środowiska.

Zbigniew Stosio lubił żeglować na Mazurach.
fot. Marek Słodownik

Nagrody i wyróżnienia:

Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski

Medal Za Szczególne Zasługi dla Żeglarstwa Polskiego

Z teczką na Mazurach czyli wzór urzędnika.
fot Marek Słodownik

Add a new location

×